czwartek, 2 kwietnia 2020

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

,,Słowa w poezji i historiach są pożywieniem. Nie strawą dla ciała, nie pokarmem, który wypełnia żołądki. Są pokarmem dla ducha i dla duszy."
                                                                                                          Peter Svetina




    Dziś obchodzimy ustanowione przez IBBY Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. Data została wybrana nieprzypadkowo - to dzień urodzin duńskiego bajkopisarza Hansa Christiana Andersena. IBBY to Międzynarodowa Izba ds. Książek dla Młodych. Powołana została w 1952 roku jako antidotum na szkody, które dzieciom wyrządziła II wojna światowa. Jella Lepman uznała, że drogą do uzdrowienia serc dziecięcych i mostem do budowania porozumienia między narodami jest książka. Organizacja działa do dziś. Oprócz promowania czytelnictwa zajmuje się także czynną pomocą tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Biblioteki IBBY działają m.in. na wyspie Lampedusa, w strefie Gazy i w Salwadorze.
     Co roku z okazji Dnia Książki dla Dzieci wybrana sekcja IBBY przesyła do czytelników na całym świecie list, a lokalny artysta projektuje plakat uświetniający ten dzień. W tym roku gospodarzem jest Słowenia, a obchody odbywają się pod hasłem ,,Głód słów". Autorem listu, do którego link umieszczamy pod tym wpisem, jest słoweński pisarz Peter Svetina.
    W tym roku nasza biblioteka obchodzi święto książki dziecięcej tylko wirtualnie. Filie dziecięce umieściły wpisy na swoich profilach facebookowych. Zapraszamy do odwiedzania stron naszych filii bibliotecznych. Biblioteka dla dzieci na Wyżynach zamieściła dla Was prezentacje i zabawy z panem Andersenem. Biblioteka w starym Fordonie oferuje Wam darmowy ebook z przygodami Basi, a Biblioteka na Jachcicach zagadkami stoi. Jeśli zaś chcecie poczytać o lekturach z dzieciństwa znanych postaci, zapraszamy na stronę Biblioteki na Pomorskiej.
   My mamy dla Was niespodziankę w grupie Spotkania dziatek i ich (nie tylko) matek. Miłej zabawy!
Pamiętajcie proszę, aby dziś zajadać się słowami. Zróbcie sobie prawdziwą słowną ucztę!

Prima aprilis! Uważaj, bo się pomylisz!



Sprostowanie! Wczorajszy wpis to żart primaaprilisowy! Nic nie zmieniamy😁 Pani Ewa nie może zapamiętać tytułu dzieła Tolkiena, pani Agnieszka woli rolę odbiorcy i krytyka niż twórcy sztuki😉 Obsługi w języku fińskim też nie wprowadzamy, choć dla Was jesteśmy gotowe na wiele. Pozdrawiamy!

środa, 1 kwietnia 2020

Zmiany, zmiany



    Uwaga, zmiany kadrowe w Bibliotece na Bielawach. Pani Agnieszka, miłośniczka prac plastycznych, przechodzi do oddziału dla dzieci. Pani Ewa, ekspertka od ,,Silmarilliona" będzie pracować z dorosłymi czytelnikami. W związku z rosnącym zapotrzebowaniem wprowadzamy obsługę w języku fińskim.
Hyvää päivää!

wtorek, 31 marca 2020

FILMOWE ADAPTACJE LITERATURY


Literatura towarzyszyła kinu od jego narodzin, dostarczając tematów i wzorców opowiadania. Film od zawsze chłonął wszystko co mogło się znaleźć w zasięgu kamery i stać się materiałem, a więc zarejestrować na taśmie, przedstawić, odzwierciedlić. W historii refleksji teoretycznej nad adaptacją autorzy starali się opisać zabiegi i typowe cechy filmowego traktowania literatury i zbudować taki model, który mógłby gwarantować efektywność procedurom adaptacyjnym. Dekady badań przyniosły konkluzję, iż nie ma idealnego wzorca czy listy cech charakterystycznych, za pomocą których można by przedstawić i opisać jednakowo wszystkie związki tych dwóch sztuk.

Sam termin adaptacja, słownikowo rzecz ujmując, ma rozległy zakres znaczenia. Generalizując adaptowanie polega na przerabianiu i dostosowywaniu. Czynność przekładu powieści na taśmę kryje w sobie jednak trudną do odkrycia tajemnicę. Uważa się bowiem, że istnieją utwory, które nadają się, a inne są wręcz niemożliwe do przeniesienia na język ruchomych obrazów. Procesy twórcze literatury i filmu są odmienne, niemniej obie sztuki korzystają z podobnych elementów: fabuły, bohaterów, czasoprzestrzeni, co decyduje, że ich wypowiedzi na ten sam temat mogą uchodzić za „tożsame”. Jednak między powieścią a filmem istnieje podstawowa różnica, którą współczesna teoria nazywa różnicą między opowiadaniem a pokazywaniem.

Polyanna w krótkich spodenkach - ,,Ucieszki Cieszka"

Zdenek Sverak - ,,Ucieszki Cieszka". Warszawa : Wydawnictwo Dwie Siostry, 2013





 


 Słuchałam niedawno audycji o literaturze dziecięcej. Padła w niej teza, że dorosłym powinno się przepisywać przeczytanie jednej książki dziecięcej tygodniowo. Ja na listę książek refundowanych wpisałabym ,,Ucieszki Cieszka" Zdenka Sveraka. 
   Książka ta opowiada historie z życia synka ogrodników- Boguszka. Nikt nie posługuje się jego prawdziwym imieniem. Wszyscy zgodnie uznali, że ,,Cieszko to dla tego chłopca najlepsze imię spośród tych, które oferuje kalandarz". Boguszek - Cieszko cieszy się z pięknych bąbelków po poparzeniu pokrzywą, zachwyca się niebieskim paznokciem po przytrzaśnięciu kciuka drzwiami oraz zauważa, że nieczęsto zdarza się, że babka w piaskownicy się tak pięknie psuje. 
   Historia, którą dzisiaj Wam opowiem zdarzyła się w dzień, kiedy konewki miały wolne (kto inny powiedziałby pewnie: ,,zdarzyła się deszczowego dnia"). Cieszko założył kalosze, płaszcz przeciwdeszczowy i wybrał się do ogrodu poinformować konewki i węża ogrodowego, że dzisiaj nie muszą pracować. Podczas podnoszenia węża okazało się, że w rowku pod nim coś się porusza. Chłopiec zawołał więc do rodziców, że wąż ogrodowy ma młode! Wąż pouczył go jednak, że to nie jego młode...tylko dżdżownice lub innymi słowy mówiąc robaki ziemne. Cieszko dowiaduje się od węża, że dżdżownice żywią się ziemią, są pożyteczne, a istotą ich bycia jest ,,lezienie i drążenie". Synek ogrodników wpada więc na pomysł, aby zorganizować dla dżdżownic zawody. W realizacji planu przeszkadza mu jednak czarny charakter- łobuziak Hugo, który pakuje dżdżownice do metalowej puszki i grozi, że użyje ich jako przynęty na ryby. Jak się kończy ta przygoda? Dowiecie się z książki ,,Ucieszki Cieszka". Dodam tylko, że tej nocy, jak każdej innej, Cieszko będzie uśmiechał się przez sen. 
      Książka ,,Ucieszki Cieszka" będzie dostępna w naszej filii.

PS Po przeczytaniu książki proponuję zabawę plastyczną - optymistyczny obrazek z emotikonem. Można go oprawić tradycjnie lub użyć wieczka od pudełka po butach. Miłego tworzenia!






poniedziałek, 30 marca 2020

O tych, ,, którzy przestali wierzyć, że ostatni będą pierwszymi” - recenzja

Kochani, mamy dla Was kolejną propozycję lektury. Twórzcie sobie listy rekomendacji i wracajcie do nas po otwarciu bibliotek.

Łukasz Orbitowski - ,,Inna dusza”. Warszawa : Od deski do deski, 2015.





  Książka Łukasza Orbitowskiego jest drugą pozycją z cyklu na F/AKTACH. Założeniem wydawnictwa Od deski do deski było wydanie zbeletryzowanych reportaży opowiadających o największych zbrodniach ostatniej dekady. Orbitowski sięgnął po temat głośnych morderstw, które miały miejsce w Bydgoszczy pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku. Nastolatek zabił swojego kuzyna, a trzy lata później zamordował sąsiadkę. Sam autor w udzielonych wywiadach mówił jednak, że do faktów z akt podszedł bardzo swobodnie i tylko ogólny zarys opowieści jest podobny.
  Wątek kryminalny stał się pretekstem do stworzenia opowieści o ludziach osadzonych w konkretnym miejscu i czasie. Poznajemy rzeczywistość międzyczasu sprzed i po denominacji. Jak przez dziurkę od klucza zaglądamy w codzienność trzech bydgoskich rodzin. Łączy je znajomość ( nastoletnia przyjaźń ?) synów – Jędrka, Darka i Krzyśka. Niewątpliwą zaletą w portretowaniu bohaterów jest ich niejednoznaczność. Jędrek – oprawca jest w pewnym sensie także ofiarą. Ofiarą czego lub kogo? Orbitowski pozostawia czytelnika z tym pytaniem. Jedną z najbardziej wyrazistych postaci jest drugoplanowy Tatko – ojciec Krzyśka Hoppe. Poznajemy go poprzez jego własne działania i odczucia syna na tyle wyraziście, ze razem z chłopcem nie wierzymy w jego kolejne obietnice bez pokrycia i nie chcemy czytać o wędrówkach po lody na odkupienie win.
   Autor z dużą starannością konstruuje czas i miejsce akcji. Czytając ,,Inną duszę” niemal czujemy jak listopadowa Bydgoszcz oblepia bohaterów, jak rozwadnia się w jesiennym deszczu. Książkę cechuje duża sensualność. Przepełniona jest smakami, zapacham,i a nawet konkretnymi produktami z lat 90-tych. Jest to świat lodów Magnum, chipsów z tazo Star Wars, gumy Hubba Bubba czy chrupiących wafli Kukuryku. Wędrówka do bydgoskiego półświatka przypomina zejście do undergroundu Emila Kusturicy.
  ,,Inna dusza” wbrew tematowi jaki porusza, nie jest książką sensacyjną. Znajomość rzeczywistej historii nie ujmuje jej dramaturgii. To książka, która wymyka się wszelkim podziałom, a jej istotą jest wgłębienie się w materię sprawy.

Książka do wypożyczenia w filiach na Bartodziejach, na Fordonie- Bajka, na Fordonie- Przylesie, w  Bibliotece Głównej, na Szwederowie, na Błoniu, na Jachcicach i na Czyżkówku. Zapraszamy do lektury!






czwartek, 26 marca 2020

Biblioteka nieczynna - aktualizacja


Drodzy czytelnicy, 

niestety nasza biblioteczna nieobecność przedłuża się.  Pozostają nam spotkania z Wami w przestrzeni wirtualnej. Publikujemy dla Was na naszym Facebooku i Instagramie 


Życzymy Wam i Waszym bliskim dużo zdrowia!

 Poniżej znajdziecie treść informującą o dalszym zamknięciu biblioteki.

Szanowni Czytelnicy,
w związku z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. dr. Witolda Bełzy w Bydgoszczy informuje, że Biblioteka Główna oraz filie osiedlowe na terenie całego miasta będą nieczynne do odwołania.
Naliczanie opłat regulaminowych w systemie bibliotecznym za przetrzymanie książek zostanie w tym czasie zawieszone.
Będziemy Was informować o dalszym rozwoju sytuacji.